Odwołane tuż przed początkiem obowiązywania nowego rozkładu jazdy pociągów połączenia nie zostaną przywrócone w ramach korekty czerwcowej. Województwo tłumaczy to utrzymującymi się problemami taborowymi Polregio. Od połowy lutego do połowy marca operator miał nie zrealizować aż 12% zamówionych kursów.
Marcowa korekta rozkładu jazdy nie przyniosła uruchomienia połączeń Polregio w województwie lubuskim, które
wypadły z grafiku w grudniu 2025 r. Samorząd zrezygnował wtedy z finansowania części kursów, argumentując to trudną sytuacją taborową operatora, spółki Polregio. Ta miała nie realizować zgodnie z planem od 8 do 15% połączeń, w większości przypadków zastępując je autobusami.
Co ósmy pociąg nie dojechał do celu
Region wskazywał wówczas, że powrót do pierwotnego kształtu oferty będzie możliwy po stabilizacji sytuacji zielonogórskiego zakładu ogólnopolskiego przewoźnika. Do tej pory wciąż do tego jednak nie doszło. Spółka nie przedstawiła konkretnych liczb dotyczących skali odwołań, dane te przekazał natomiast zamawiający. – Analizując okres od 15 lutego do 10 marca, widzimy, że Polregio odwołało 12% zamówionych w rozkładzie jazdy pociągów na całej trasie lub jej części – mówi Zdzisław Haczek, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Oznacza to, że sytuacja pasażerów jest trudniejsza niż
między 1 stycznia a 15 lutego, gdy problemy miały dotyczyć 5% kursów.
Analogiczne trudności nie występują przy tym na trasach województwa lubuskiego, na których przewozy zapewniają Koleje Dolnośląskie i Koleje Wielkopolskie. Skłania to Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego do rozmów o możliwości przejęcia przez KD obsługi kolejnych odcinków na południu województwa. – Sytuacja w zakresie obsługi przewozów przez Polregio jest zaś na bieżąco analizowana. Po jej ustabilizowaniu możliwe będzie ponowne rozważenie przywrócenia zawieszonych połączeń, nie planujemy już jednak znaczącego zwiększania pracy temu operatorowi – zastrzega nasz rozmówca.
Problemy na liniach nr 3 i 367
Województwo twierdzi, że duża skala odwołań pociągów kategorii Regio wynika głównie z przyczyn technicznych leżących po stronie tej spółki. – W lutym odwołana została znaczna liczba pociągów, głównie na odcinkach Zbąszynek – Gorzów Wielkopolski i Rzepin – Frankfurt nad Odrą – usłyszeliśmy. Decyzja o przywróceniu zawieszonych połączeń została więc na razie odłożona w czasie i trudno wskazać możliwy termin pojawienia się kursów w rozkładzie.
– Istnieje ryzyko, że dodatkowe połączenia mogłyby być narażone na częste odwoływanie lub ich uruchomienie odbywałoby się kosztem realizacji innych funkcjonujących połączeń – argumentuje Zdzisław Haczek. Przypomnijmy, że w perspektywie roku 2030 realizację przewozów ma przejąć powołana już
spółka Lubuski Transport Publiczny. Ma ona zorganizować swoje
zaplecze taborowe w Czerwieńsku.